Dzisiaj wstaliśmy ok.7:00. Damian z Adrianem poszli na plażę, a ja zgrywałam zdjęcia i robiłam wpis dla Was ( zajęło mi to 2,5h). Rano, żeby dostać leżaki to trzeba iść wcześnie (przed 7:00 już nie ma wolnych miejsc-jednak to niestety wina turystów).
Dzisiaj dzień „laby”, więc nie mam za dużo do opisywania. Po terenie hotelu chodzą różne zwierzęta, w tym pawie. Chciałam natrafić na takiego z rozłożonym ogonem, jednak nie jest to łatwa sprawa.
Wieczorem jak poszliśmy na kolację okazało się, że jest bardzo długa kolejka, żeby wejść na salę. Masakra. Jeszcze z czymś takim się nie spotkaliśmy.
Po kolacji odbywała się dyskoteka, nawet nasz Adrian bawił się dobrze .
a tutaj nasza galeria z dzisiejszego dnia 🙂